WekTowe Refleksje 2017

2017 upłynął w Sosie pod dyktando osiągnięć życiowo-zawodowych. Zapraszam na moje podsumowanie w formie refleksji na różne tematy, które miałem w głowie w wolnych chwilach, a których nie miałem czasu opisać: archiwum MG, Copericon, Elemental, OHET, Degenesis, FU…

Życie vs. Hobby 5:0. Przeprowadzka, projekt i wykończenie mieszkania, zaliczenie egzaminu na uprawnienia zawodowe oraz narodziny córki- te wspaniałe wydarzenia wypełniły mi 2017, więc nie mogę się pochwalić znaczącą liczbą sesji, ale skoro mówią że RPG to nie hobby, a styl życia to poniżej kilka kwestii,  które kołatały się pod skalpem w tym roku.

ARCHIWUM MISTRZA GRY

Wczoraj Kadu wspomniał o spisywaniu pomysłów na sesje i trzymaniu ich w archiwum na lepszy moment. Przy okazji przeprowadzki sam mogłem trochę odkurzyć teczki i segregatory z pomysłami. Jeszcze trochę akt czeka w pudłach na odkurzenie.

Swoje pomysły na sesje i projekty zapisuję w rozmaitych formach. Pojedyncze rzeczy, zdania, myśli trafiają na notatnik w telefonie, z którego od czasu do czasu spisuję je do zeszytu. Często coś wpada do głowy w pracy, a następnie kartka z zapiskami przekłądana jest do mojej sesyjnej teczki i czeka na porządki. Poza tym mam obszerne archiwum z notatkami czekającymi na rozwinięcie bądź realizację. Duża część to materiały z niedokończonych sesji  lub takich, które nie wyszły, ale z pomysłem tak dobrym, że należy go poprawić i dopracować. Część, to materiały sprzed kilku miesięcy, ale znacznie więcej to, zapiski, które przez wiele lat czekają cierpliwie w mroku na swój moment. Kilka przykładów:

8694d6d468ce5a1fa3c3999d60c14ed1

Mam dobrą pamięć i rzadko zapominam o rozegranych sesjach czy też pomysłach. Dlatego wyatarcza mały impuls by idea wróciła. Niedawno za sprawą kilku mediów odświeżyłem jeden z moich pomysłów na horror. Główne, punkty, atmosferę, specyfikę antagonisty mam spisane chyba od dekady, a sam pomysł inspirowany jest grą Syberia (Panie, kiedy to było- sic.). Splot wydarzeń- komiks TOPPIEGO o zbliżonym temacie, patent podpatrzony w filmie Mirror, Mirror, i wreszcie „żarówa” – wiem co mają w tym scenariuszu robić gracze i jak rozpocząć sesję. Teraz tylko usiąść na chwilę z muzyką i mroczna przygoda gotowa- gracze macie na co czekać.Twory Lalkarza już wyłaniają się z cienia.

Jeśli dobrze pamiętam gdzieś na początku roku ogarnąłem z dwójką graczy spontaniczną cyberpunkową sesję 2DEEP. Młody haker, bokser z mechanicznymi łapami i intryga za zaginięciem siostry tego pierwszego. Tylko pół tej sesji wyszło jak trzeba, ale szkic intrygi, zarys podłej dzielnicy 2DEEP oraz galeria bohaterów niezależnych czekają na więcej.

2522452-adrift_working_title_1920_1200_concept06Uwielbiam Cyberpunk. Pod kątem RPG największy wpływ nieustająco mają na mnie Wgrzesznicy Pat Cadigan, których kupiłem z autografem jeszcze na Polconie 2005 w Błażejewku. Motyw wielkiej wojny na Wschodzie mocno rezonuje i niestety jest chyba coraz bardziej przawdopodobny w realu.  Mam też jeszcze szkic kampanii, która padła wiele lat temu po jednej sesji- to był mocny towar i mocne postacie. Wokalista punkowej kapeli Kielon jeszcze stanie na scenie.

22814506_10213075233971447_9152787317709537260_nMam ciekawą, kreatywną pracę, czasem podczas siedzenia nad projektami pomysły po prostu wylewają się uszami. I tak podczas jednego deszczowego dnia zajawka przyszła sama. Potem pojawił się obrazek i już kolejny projekt czeka dopracowanie. Na pewno przydatne będą pomysły jeszcze z czasów huraganu Katrina w Nowym Orleanie.

Takie archiwum MG to jak raperska Księga Rymów, każdy powienien ją mięć (badum tss). Jakby się zastanowić to na tym archiwum bazuje w tym momencie całe moje granie i pomysły wciąż wpływają i wypływają, są nieustannie przeksztąłcane. Gdy mam coś prowadzić moje myśli najpierw zaglądają włąśnie tam. Np. Szkice do Neuroshimowego Miami mogę wykorzystać teraz do bagnistej Franki w Degenesis.  Tego typu pomysły odnajdują swoją drogę na światło w najmniej oczekiwanych momentach a najbardziej przydają się przy okazji konkursów scenariuszowych oraz konwentowych jednostrzałów. Na przykład na…

COPERNICON

To jeden z dwóch odwiedzonych przeze mnie w tym roku konów.  Powiem Wam szczerze organizacja, miejsce oraz ludzie sprawiają, że ta impreza zaspokaja wszystkie potrzeby konwentowe. Toruń jest fantastyczny. Poza względami rozrywkowymi pojechałem tam z dwóch powodów. Pierwszy z nich to Puchar Mistrza Mistrzów (szkoda, że strona www została zaniedbana). Jako laureat z 2016 moim obowiązkiem było przekazanie pucharu przechodniego tegorocznemu zwycięzcy, którym po raz drugi w karierze został Zed.

Nie planowałem startować, ale ostatecznie poprowadziłem sesję bo nie chciałem zmarnować pomysłu, który wyniknął z grfiki na koszulce przedstawiającej małpę z cybernetycznymi łapami, stylowym gnatem cygarem i marynarką, któa został głownym BNem scenariusza. Na ostatnią chwilę, wykrystalizował się koncept sesji inspirowanej Valerianem, komiksem Armada oraz Strażnikami Galaktyki oraz The Expanse– to jest klimat mojego SF. Obecnie dochodzi do tego jeszcze Modyfikowany Węgiel, która to powieść zaczyna się bardzo obiecująco.

Do gry dostałem dwóch graczy, którym klimaty SF były obce. Wspólnie stworzyliśmy króciutką (2h), ale emocjonujące sesję. Chłopaki wykreowali bardzo ciekawe postacie. Dwóch diametralnie różnych krewężników z górniczej asteroidy, tropiących miedzyplanetarnego, małpiego złoczyńcę. Ich pomysły znacząco wpłynęły na kształt historii- jestem bardzo zadolony z tej sesji i scenariusza choć należy go nieco przerobić żeby przygoda była nieco dłuższa. Na pewno do niego wrócę.

liche_karzash_nidiru_by_wekt
Drugi powód Quentin -konkurs na najlepszy scenariusz. Dar Czarnoksięznika, który dotarł do finału zapewnił mi darmowy wjazd na konwent. Jakimś sposobem znalazłem czas, aby spisać tę kótką formę, którą prowadziłem w finale PMM poprzedniego roku. O genezie tej historii możecie więcej przeczytać w tym cyklu. Sam pomysł scenariusza był prosty i praktyka pokazuje, że jest szalenie grywalny. Komentarze od jurorów i krytyków pokazują, że poszukiwania maksymalizacji formy muszą trwać. Scenariusze muszą być jeszcze bardziej syntetyczne, ale też czytelne dla odbiorcy.

Podczas konwentu miałem przyjemność zagrać u Fedora w Eclipse Phase, supermisję na zniszczonej ziemi. Prowadzenie było jak zwykle bez zarzutów.

Przy okazji należą się podziękowania Buzzowi jednemu z organizatorów Coperniconu za wspaniałe przyjęcie gości w Hipisówce. Mam nadzieję, że obowiązki pozwolą mi zajrzeć do Torunia także w 2018.

Drugim konwentem na, który zajrzałem była lutowa Zjava. Przez ostatnie dwa lata miałem farta mieszkać tuż obok lokalizacji konwnetu. Byłem zaproszony do prowadzenia sesji w Gramy Express, gdzie kolejny raz zawitałem z moją autorką fantasy.

ELEMENTAL FU OHET

Małymi kroczkami wciąż rozwijam setting fantasy ELEMENTAL. Moją tradycją jest, że prowadzone w nim konwentowe jednostrzały tworzą swego rodzaju luźną storylinię. W Zjavowym scenariuszu grupa studentów ze stołecznego, cesarskiego, uniwersytetu wykorzystała przerwę świąteczną, z okazji ślubu Księżniczki Khesi (uratowanej wcześniej z rąk piratów), aby udać się na pielgrzymkę do sanktuarium Zakonu Tajemnic (wymyślonego przez Fedora podczas jednej z poprzednich sesji), twierdzy-świątyni, w kórej z pomocą magii żywiołu Ziemi przechowywane są rozmiate artefakty. I jednego z z tych przedmiotów dotyczyła intryga przygody, w którą drużyna została wplątana. Na pewno będzie jeszcze okazja wspomnieć o tej fabule, bo przy okazji powstał materiał na minikampanię. Tę przygodę prowadziłem jeszcze na kaduFATE, ale jednoczęśnie w tym roku dzięki Kuglarzowi odkryłem Freeform Universal (FU), a teraz oczekując na wydanie OHET planuję opracowanie ELEMENTALA pod Outstanding Heroes & Extraordinary Threats.
dragon-age-concept-art-artwork-drawings-3-1920x1200-wallpaper
Na FU poprowadziłem mojej ekipie dwie przygody stanowiące luźną kontynuację losów bohaterów sprzed kilku lat. Tym razem dwóch dobrze nam znanych bohaterów z poprzedniej kampanii: potężny, ognisty barbarzyńca z pustyni Spiekota, Mortar oraz przbiegły, mokry i oślizgły sługa mistrza szpiegów- Sid łaczą siły z elastycznym, wietrznym, najemnym ninją wiatru, Miskiem zmierzając do odległej Marchii Traw by stać się częścią kwitnącego tam Spisku Czterech Kwiatów. Raport z tych sesji już powstał i liczę, że ujrzy światło dzienne w 2018 wraz z dalszym ciągiem kampanii.

19756653_10212114599036174_7340692505283076477_n
Barwna, drużyna z kampanii Szepty Traw, w komplecie, od lewej: Mortar, Sid i Misk.

Opisowe podejście OHET / FU oraz mechnika rezultatów powinna wspierać styl gry, którego poszukuję i jest spójny z plastyczną i dynamiczną specyfiką Elementala. Może wymyślanie własnej mechaniki nie będzie potrzebne.  W tym miejscu chciałbym gorąca pogratulować załodze OHET sukcesu zbiórki na wydanie systemu i czekam na wersję papierową. Ten system zapowiada się na projekt, który ma szansę żyć. Bardzo brakuje mi na rynku, w przestrzeni, systemów, które żyją, które są rozwijane przez fanów, do których łatwo znależć ciekawe dodatki, scenariusze, pomysły. Może to już nie te czasy. Natomiast jeśli o żywych systemach mowa…

DEGENESIS

Na początku roku okazało, że Degenesis żyje. Marko i SIXMORVODKA dalej rozwijąją swój świat co, potwierdzili wydając w maju publikację THE KILLING GAME. Gracze otrzymali bogaty i ciekawy opis miasta Toulon, w południowej France oraz scenariusz, który (spoiler) rozpieprza to miasto w drobny mak! Na ten moment autorzy skupiają się nabagiennych terenach dawnej Francji, a kolejne dodatki zmierzają w stronę północnego zachodu i wysp brytyjskich- plany wydawnicze na 2018 są bardzo obszerne. Wzorem gier komputerowych do Degenesis wydawana są minidodatki (DLC) i ostatnio zaopatrzyłem się w jeden z nich- krótką przygodę RISING RAVENS, która lekko rozszerza fabułę TKG. Moim zdaniem wydarzenia przedstawione w The Killing Game powinno się traktować jak zakończenie Warhammerowej Burzy Chaosu. Konsekwencje finału przygody poruszją lawinę, na której drużyny mogą budować swoje przygody.

Postapokaliptyczna wizja EuroAfryki wciąż mnie kręci. Wizja settingu, pomysły oraz poziom wydawniczy i estetyczny tego produktu trzymają stale wysoki poziom. Trochę gorzej jest niestety ze scenariuszami. Zarówno In Thy Blood, The Killing Game oraz Rising Ravens mają ten sam problem. Przedstawiają niezłe intrygi, dynamiczne, ciekawe wydarzenie, ale największą zabawę mają tam bohaterowie niezależni, a postacie graczy są tylko widzami, badź popychadłami NPCów. Sprawia to, że czytanie scenariuszy sprawia ból, gdyż od razu generuje wizję: OK po co mi to skoro praktycznie wszysko musiałbym przerobić sam. Myślałem, że to błąd autorów, ale okazuje się że to świadomy zabieg i maniera pisania scenariuszy. Jak jest to wytłumaczone w jednej z opublikowanych rozmów Marko Djurdjevic nie wierzy w dobry interaktywny scenariusz postaciocentryczny i woli pisać jak pisze. Nie można mieć wszystkiego. Cieszy mnie, że projekt żyje, a ja dopisuję do swojej listy życznie na 2018- napisać scenariusz do Degenesis i pokazać, że dobra historia i interaktywność mogą iść w parze.

ŻYCZENIA 2018 

Poza OHET i dodatkami do DEGENESIS nie czekam na nic szczególnego. Nadchodzą nowe edycje Warhammera- nie wiem czy jeszcze się nimi zainteresuję bo WFRP wypaliło się w moim sercu parę lat temu i chyba tylko coś niesamowitego może skłoniś mnie do powrotu. Sobie życzę więcej sesji, więcej stabilizacji i czasu na realizację projektów oraz powrotu do rysowania, a Wam w 2018 roku życzę sukcesów (nie tylko krytycznych) i spełniania marzeń. Wszystkiego Fantastycznego !!!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “WekTowe Refleksje 2017

  1. Hoho, dziękuję za imienne wspomnienie o mnie, nie jestem tylko pewien czy zasłużyłem. Z mojej perspektywy zabawa w Hipi była przednia, jeszcze nigdy nie było u nas tylko erpegowców na raz, nawet na HipeRPeGach (gdzie ostatnio pobiliśmy rekord, osiągając wynik 41 uczestników). Sesja Fedora była dla mnie niestety związana z bólem głowy – tak to jest, jak transporter wpadnie w zbyt silne turbulencje wchodząc w atmosferę planety. Mimo to jednak bawiłem się dobrze.

    Co do Coperniconu, to mam nadzieję, że w tym roku również do nas przyjedziesz i ponownie będziesz miał tak dobre zdanie o konwencie. Chłopaki (Grzegorz, Bartek jako głównodowodzący) wraz z całą gwardią innych osób od kilku lat starają się robić jak najlepszy blok erpegowy. W tym roku przejmuję pałeczkę w tej sztafecie i mam nadzieję, że podołam wyzwaniu. A zatem czekam na Twój przyjazd i szczerą opinię 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s